IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Cześć! Umrzesz. :3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Neah
Wyjąca do nieba
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 27/11/2014

PisanieTemat: Cześć! Umrzesz. :3   Sob Lis 29, 2014 7:57 pm

"내 멋대로 갈때까지 가보자고"


Neah Da Ruvenau

Pimpek

Całe siedemnaście lat.

Firyae

kolor oczu: niebieski

Wyjąca do nieba



Wygląd
Małe toto, drobne toto, ale widoku nie zapomnisz do końca życia, zaręczam ci. Może dlatego, że jest od stóp do głów niebieska? Ale nie, nie chodzi mi o skórę, ale o inne bardzo ważne cechy aspektu. Długie włosy podjeżdżające wręcz pod neonowy widać już z daleka, gdy leci w twoją stronę, posiłkując się wielkimi, rozłożystymi skrzydłami, które są prawie większe od niej samej. Znajdują się na nich czarno-chabrowe wzory, których znaczenia nawet ona sama nie rozumie, choć może to i lepiej? Może za nimi kryje się jakaś tajemnicza zagadka? Albo co gorsze, mroczna przeszłość? Dalej w opisie małej firanki firyii, mamy niebieskie oczęta. Głębokie jak cała fontanna w tym super parku, znajdującym się w mieście. Otoczone ciemną oprawą przykuwają wzrok bardziej niż cokolwiek innego. Mały nosek, małe usta, no bo ona cała jest jakaś taka mała. Mierzy całe osiem centymetrów i waży 500 gram. Nigdy nie zastanawiała się czy to dużo czy nie, a w samym wyglądzie chciałaby zmienić tylko jedną jedyną rzecz, taką, którą chciałaby  zmienić chyba każda"nieobdarowana" dziewczyna. No mogłaby mieć większy biust do pochwalenia się, bo nim akurat nie grzeszy. Zadowoleni? Prawdopodobnie męska część widowni bądź co bądź nie.  Na koniec pragnę wspomnieć, że gdy zobaczysz ją gdzieś stwierdzisz jedną rzecz "ona lubi niebieski." Otóż nie, mylisz się.


Charakter
Jej charakter to zaiste temat rzeka co najmniej. Można spisać nawet osobną kronikę dla jej wybryków i innych psot, których jest autorką. Jakieś wybuchy, ujeżdżanie dzikich owadów? Tak, to brzmi zupełnie jak Neah. Nawet gdy słowa Raya o tym jakie to niebezpieczne huczały jej w głowie i tak to robiła. Podejrzewa nawet, ze gdyby nie skrzydła, to już dawno szukaliby sobie nowego rodu, który otwierałby Mirath. Bo ona tak naprawdę nie pisała się na to wszystko. Jest roztrzepana, dziecinna i zachowuje się jakby nie była już prawie dorosła. Chce na siłę pozostać w okresie niczym nieprzejmującego się dziecka i  nie myśleć o troskach jakie czekają na nią w przyszłości, bo czekają. Gdy nadeszła jej kolej na śpiewanie podczas święta pierwszy raz w życiu poczuła strach, który przenikał jej małe ciało. Nigdy wcześniej go nie czuła, a robiła naprawdę brawurowe rzeczy. Gdzieś w duchu wiedziała, że przeżyje, jednak wtedy? Nie, wtedy nie miała o tym pojęcia. Miała wrażenie, że rozpadnie się na małe części, ale dała jakoś radę. I potem co roku nie czuła już ani krzty tremy, to był pierwszy i ostatni raz w jej życiu, w którym się bała. Jej inną cechą charakteru jest jej dobroć na przykład. Nie przejdzie obojętnie obok potrzebującego stworzenia, o nie, sprawi, że tej osobie będzie lepiej, nieważne jakie koszty miałaby sama ponieść. Szczególnie jeśli chodzi o biedronki, boże, ona ma fioła na punkcie biedronek. Kochałaby je wszystkie, a niektórym nawet domalowuje kropki, żeby nie czuły się pokrzywdzone, taka dobra jest! Ubóstwia je tak samo jak Mirath. Uważa, że nie ma naprawdę nic piękniejszego na świecie niż niebo w tym okresie.


Historia
Żyła, żyje i żyć dalej będzie.


Ciekawostki
Nigdy nie pisała się na zostanie otwierającą nowej pory roku. Nie chciała tego, ale nie miała wyboru. Musiała to zrobić tak jak jej mama, babcia, prababcia i dalsze pokolenia rodu Da Ruvenau.  

Jej nazwisko jest dość znane, jednak nie z powodu śpiewania, a wybryków i kłopotów wychowawczych jakie potrafi sprawić swoim istnieniem.

Koniec końców uspokoiła się trochę na przestrzeni ostatnich lat. Wiązało się z kolejną przeprowadzką jej przyjaciela Siryana. Odkąd przestała się z nim widywać nie znalazła sobie innego towarzysza i koniec końców straciła zapał do dalszych psikusów.  

Kocha bułeczki z rodzynkami. Najlepsze są oczywiście te z jej ulubionej piekarni, potrafi je jeść na śniadanie, obiad i kolacje i chociaż wie, że to złe dla jej strun głosowych to i tak nie zamieniłaby ich na nic innego.

Śpiewa. Jest to dość oczywista oczywistość, dla niej śpiewanie nie jest jakąś konkretną życiową pasją. Robi to dobrze i to jej starcza.  

Jej barwa głosu jest zdecydowanie ciepła.

Cytat na początku oznacza: "Chcę iść do końca w sposób jaki sama wyznaczę." Jest to idealne określenie dla młodej Firyii.






Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ray
Książę Ważek
avatar

Liczba postów : 51
Join date : 28/11/2014

PisanieTemat: Re: Cześć! Umrzesz. :3   Pią Gru 05, 2014 5:16 pm

Wszystko pięknie <3 Z Rayową miłością daję Akcepta~!

_________________
Myśli | Wypowiedzi | Opisy
#0099CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Cześć! Umrzesz. :3
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» nona, cześć!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Faylinn :: Postaciowo :: Karty Postaci :: Zaakceptowane karty.-
Skocz do:  
Partnerzy
 photo malutkibaner_zps9b32d18f.pngAXIS MUNDIHogwartDreamWild Land AAF SnM










Vampire Knight



















University of dreams




















Akademia Superbohaterów











Król Lew



Levicorpus